|
|
|||
|
|
Janusz Sielicki Sławomir Sielicki |
||
|
|
Wstępne wyniki programu restytucji populacji sokoła wędrownego Falco peregrinus peregrinus w Polsce |
||
Idź do :
Ekotyp leśny sokoła wędrownego
Hodowla i reintrodukcja na świecie
Program restytucji populacji sokoła wędrownego w Polsce
Reintrodukcje na terenach leśnych
Obserwacje sokołów od 1990 roku
Lista reintrodukowanych sokołów wędrownych w latach 1990 - 98.
Lista obserwacji sokołów wędrownych w Polsce w latach 1964 - 98
Sokół wędrowny na początku XX wieku był gatunkiem rozpowszechnionym w całym kraju, aczkolwiek niezbyt licznym (Mizera, Sielicki 1995). Najliczniej występował na Warmii i Mazurach. Przedwojenne polskie piśmiennictwo na temat jego występowania jest jednak ubogie. Również po II wojnie światowej dane na temat tego gatunku są bardzo skąpe.
Około 1950 roku nastąpił katastrofalny spadek liczebności populacji. Ostatnie znane gniazda sokoła wędrownego stwierdzono w 1964 roku w krakowskim, koszalińskim i wrocławskim.
Późniejsze obserwacje sokołów wędrownych są sporadyczne, przy czym większość ma niepewny status. W latach 1970 - 1989 ponad dwudziestokrotnie stwierdzono występowanie sokoła wędrownego. Raz stwierdzono gniazdowanie - w 1980 roku na świerku w Tatrach i raz porzucenie gniazda w 1970 w Zielonogórskim. Kilka obserwacji ma status prawdopodobnego gniazdowania. Nie potwierdzono jednak wyprowadzenia młodych.
typ leśny sokoła wędrownego.
Na terenie Polski sokół wędrowny gnieździł się przede wszystkim na drzewach, wykorzystując gniazda innych dużych ptaków. Ten tak zwany leśny ekotyp sokoła wędrownego występował na jednolitym areale od północno-wschodnich Niemiec, przez Polskę i Białoruś, po centralną część Rosji. Wraz z krachem populacji sokoła wędrownego w całej Europie ekotyp ten praktycznie wyginął. Od połowy lat sześćdziesiątych znane są jedynie pojedyncze przypadki gnieżdżenia się sokoła wędrownego na d
rzewach. Nie ma wiarygodnych danych na temat gnieżdżenia się sokoła wędrownego w Rosji i Białorusi w ostatnich latach. Można założyć, że także tam ekotyp leśny całkowicie wyginął. W Niemczech od czasu załamania populacji do połowy lat 90-tych także nie stwierdzono ani jednego przypadku gnieżdżenia się sokoła wędrownego na drzewie.Ekotyp nadrzewny sokoła wędrownego znany jest wyłącznie z terenu centralnej i wschodniej Europy. Wszystkie pozostałe populacje sokoła wędrownego są typowymi populacjami naskalnymi (lub miejskimi). Jedynie w Australii istnieje populacja sokołów wędrownych gnieżdżących się w dziuplach, co jednak także zbliżone jest do typowego dla sokoła wędrownego ekotypu naskalnego - wykorzystującego nisze i nie wykorzystującego gniazd innych pta
ków.Trudno powiedzieć, w jaki sposób doszło do powstania tej unikalnej populacji. Sprzyjające po temu warunki istnieją w wielu innych regionach świata, wszędzie tam jednak sokoły pozostały związane ze skałami i klifami morskimi lub nadrzecznymi.
Fakty,
których dostarczyły prowadzone w wielu krajach reintrodukcje, wskazują, że istnieje mechanizm wdrukowania na miejsce urodzenia. Powoduje on, że sokoły chętniej gnieżdżą się w środowisku zbliżonym do tego, w jakim wyleciały z gniazda. Mechanizm ten posłużył za osnowę polskiego programu reintrodukcji tego gatunku oraz podobnego, prowadzonego równolegle we wschodnich Niemczech.W Polsce oprócz gniazd na drzewach znane są pojedyncze przypadki gnieżdżenia się sokoła wędrownego w miastach - w Warszawie, Świdnicy, Gdańsku i Wrocławiu.
Hodowla i reintrodukcja na świecie
Sokó
ł wędrowny wraz z jastrzębiem, orłem przednim, rarogiem i białozorem był od wieków wykorzystywany do celów sokolniczych. Polskie sokolnictwo przeżywało szczytowy okres swojego rozwoju w wiekach średnich. Jego schyłek wiąże się z upowszechnieniem broni palnej oraz rozbiorami. Zaborcy tępili je jako przejaw polskich tradycji. Do początku dwudziestego wieku powszechnie sądzono, że nie jest możliwe rozmnożenie tego gatunku (i pozostałych sokołów) w niewoli. Z początków dwudziestego wieku znane są natomiast pojedyncze fakty rozmnożenia się w ogrodach zoologicznych innych dużych ptaków drapieżnych - orłów i sępów. Nie są znane żadne starsze fakty rozmnożenia się sokołów w niewoli. Wiadomo jedynie, że zdarzały się pojedyncze przypadki składanie przez samice jaj. Nasz obecny stan wiedzy pozwala stwierdzić, że dotyczyło to ptaków wdrukowanych na człowieka, a zatem niezdolnych do rozmnożenia się w sposób naturalny, tj. w parze z samcem. Rozwój nauk biologicznych, w tym psychologii zwierząt, pozwolił na podjęcie prób hodowli sokołów w niewoli.Pierwszy próbował hodować sokoła wędrownego Renz Waller - człowiek, dzięki któremu odrodziło się współczesne europejskie sokolnictwo. Po raz pierwszy w historii udało mu się rozmnożyć sokoła wędrownego w Szczytnie, na terenie ówczesnych Prus Wschodnich, w hangarze lotniska. Miało to miejsce w latach 1942 i 1943.
W latach sześćdziesiątych wraz z katastrofalnym spadkiem liczebności dzikich populacji sokoła wędrownego w Europie i Ameryce Północnej sokolnicy podjęli intensywne prace nad hodowlą, a następnie reintrodukcją sokołów wędrownych (G. Trommer, P Wieland - w druku). Wypracowane metody okazały się uniwersalne, co pozwala ratować także inne gatunki ptaków drapieżnych, nie tylko te używane do celów sokolniczych. Szczególnym prz
ykładem są dwa gatunki, które w pewnym momencie całkowicie wyginęły w wolnej przyrodzie - kondor kalifornijski i pustułka z wyspy Mauritius. Hodowla praktycznie zaspokaja zapotrzebowanie sokolników na ptaki łowcze, przy czym populacja wielu gatunków w hodowli jest liczniejsza niż w wolnej przyrodzie.
Program restytucji populacji sokoła wędrownego w Polsce
Od momentu powstania współczesnego polskiego sokolnictwa ochrona ptaków drapieżnych jest jednym z podstawowych jego celów. Dość wcześnie polscy sokolnicy podjęli prace nad przywróceniem przyrodzie sokoła wędrownego.
Ponieważ w Polsce nie było już dzikich sokołów wędrownych - wszystkie ptaki do naszych hodowli zostały sprowadzone z hodowli zachodnioeuropejskich. Wszystkie sokoły reprezentują nominatywny podgatunek sokoła wędrownego, a ich przodkowie pochodzą z populacji niemieckiej, szkockiej i skandynawskiej.
W roku 1979 w Stacji Badawczej Polskiego Związku Łowieckiego w Czempiniu podjęto próby hodowli sokołów, korzystając z ptaków otrzymanych z Niemiec. Pierwszy sukces hodowlany nastąpił w 1986 roku - wykluły się 3 pisklęta.
Drugi ośrodek powstał we Włocławku przy Urzędzie Wojewódzkim. Pierwsze sokoły we włocławskim ośrodku pojawiły się w 1987 roku. Pierwszy sukces hodowlany osiągnięto tam w 1989 roku - wykluły się 3 młode sokoły.
Obecnie w Polsce istnieje pięć ośrodków hodowli sokoła wędrownego - w Czempiniu (Polski Związek Łowiecki), Włocławku (Gostynińsko - Włocławski Park Krajobrazowy), Lasocicach koło Leszna (dr G. Trommer), Krakowie (Akademia Rolnicza) i Szczecinku (Lasy Państwowe).
Podjęcie reintrodukcji sokołów wymagało posiadania stałego przychówku młodych przeznaczonych do dalszej hodowli i do wypuszczenia. Nastąpiło to w 1990 roku wraz z przyjazdem do Polski dr GŁnthera Trommera z Niemiec. Przeprowadził się on do Polski razem ze swoimi najlepszymi parami hodowlanymi.
Pierwsze reintrodukcje sokołów wędrownych przeprowadzono w 1990 roku. Od 1992 roku podstawą prac nad reintrodukcją sokoła wędrownego jest "Program restytucji populacji sokoła wędrownego w Polsce". W ramach "Programu" współpracują wszystkie ośrodki hodowli sokoła wędrownego oraz liczne instytucje uczestniczące w reintrodukcji. Program został zaakceptowany przez Minist
erstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.Program określa cele i metody reintrodukcji (Wiśniewski 1995). W jego pracach obok sokolników i hodowców uczestniczą także myśliwi, leśnicy, ornitolodzy, przedstawiciele administracji państwowej, pracownicy parków narodowych i krajobrazowych. Program był wielokrotnie konsultowany z władzami ochrony przyrody i ornitologami (Cieślak Marian 1996). Jest to jeden z niewielu tego typu programów realizowanych w Polsce. Dzięki udziałowi sokolników progra
m ten, obok programu bobra europejskiego realizowanego przez myśliwych, opiera się przede wszystkim na pracy społecznej jego uczestników.
Wszystkie sokoły przeznaczone do reintrodukcji wychowywane są w taki sposób, aby po wypuszczeniu nie znały człowieka. Wykluwają się w inkubatorze, po czym karmione są przez ludzi. W wieku 12-14 dni zakłada się im niezdejmowalne obrączki obserwacyjne lub hodowlane. Następnie trafiają do swoich rodziców. W wieku około 5 tygodni są zakładane obrączki ornitologiczne w odpowiednim kolorze i następnie ptaki p
rzenoszone są do sztucznych gniazd. Po około 10 dniach spędzonych w sztucznym gnieździe wypuszczane są na wolność. Po wypuszczeniu do osiągnięcia pełnej samodzielności dokarmiane są przy gnieździe. Obrączki obserwacyjne są koloru czarnego z dużymi literami i cyframi. Można je odczytać na odległość przy użyciu sprzętu optycznego. Obrączki ornitologiczne mają kolor oznaczający miejsce wypuszczenia. Obrączki w kolorze zielonym zakładane są sokołom wypuszczonym w lasach, w kolorze czerwonym - w górach, a w kolorze żółtym - w miastach.
Od 1990 roku reintrodukcje sokołów wędrownych w Polsce prowadzone są bez przerwy (Sielicki Janusz 1996, 1997). Od samego początku podstawowym celem jest próba odtworzenia ekotypu leśnego sokoła wędrownego. Stąd też większość ptaków wypuszczona została na terenach leśnych. Od 1993 roku prowadzone są po
nadto reintrodukcje w górach, a od 1996 roku - w Warszawie.Liczba wypuszczanych w poszczególnych latach sokołów uzależniona jest od sukcesów hodowlanych. Wszystkie wyhodowane w Polsce sokoły wędrowne przeznaczane są bądź do reintrodukcji, bądź uzupełniają bazę hodowlaną. Ptaki przeznaczone do hodowli początkowo są układane przez sokolników, co zdecydowanie poprawia efekty hodowlane.
W latach 1990 - 1998 wypuszczono łącznie 97 sokołów, w tym 80 na terenach leśnych, 11 w górach (Pieniny) i 6 w mieście (Warszawa). Szczegółowo zestawienie reintrodukowanych ptaków wraz z numerami obrączek obserwacyjnych i ornitologicznych przedstawia tabela 2.
Od 1990 roku łącznie przeprowadzono 33 reintrodukcje. Wykorzystano w tym celu 11 stanowisk. Niektóre z nich wykorzystywano dwukrotnie w ciągu roku.
W trakcie jednej reintrodukcji wypuszczamy od 2 do 4 sokołów. Najczęściej jednak jednorazowo wypuszczane są trzy sokoły.
Nasze dotychczasowe prace koncentrują się w trzech regionach, gdzie wypuszczamy sokoły na terenach leśnych. W okolicach Włocławka i Brodnicy wypuszczono łącznie 38 sokołów, w Wielkopolsce - 22 sokoły, na Pomorzu Zachodnim - 20 ptaków. Oddzielnymi regionami reintrodukcji są Pieniny (11 ptaków) i Warszawa (6 ptaków).
Reintrodukcje na terenach leśnych
Program reintrodukcji sokołów na terenach leśnych realizowany jest przez Ośrodek Rehabilitacji i Hodowli Ptaków Chronionych we Włocławku (Czesław Sielicki, Janusz Sielicki, Sławomir Sielicki), Stację Badawczą PZŁ w Czempiniu (prof. Zygmunt Pielowski, Marek Pinkowski, Henryk Mąka) oraz dr Günthera Trommera i Nadleśnictwo w Szczecinku (prof. Z. Pielowski).
Do reintrodukcji na terenach leśnych stosowane są dwie metody - oblotu i adopcji obcej.
W ramach adopcji obcej pisklęta sokołów (z reguły trzy sztuki w wieku 2-3 tygodni) podkładane są innym ptakom drapieżnym, przy czym zabierane są z gniazda ich własne młode. Przy metodzie oblotu sokoły są cały czas dokarmiane przez człowieka, aż do osiągnięcia pełnej samodzielności. Metoda ta wymaga więcej pracy, ale pozwala na wypuszczenie również ptaków z drugiego lęgu. Pisklęta w tej metodzie dłużej przebywają z ro
dzicami do wieku 5 tygodni.
Dotychczas udało nam się czterokrotnie przeprowadzić reintrodukcję metodą adopcji obcej - w gnieździe jastrzębia oraz próbowano jeden raz wykorzystać w tym celu bielika. Wszystkie te reintrodukcje zostały przeprowadzone w Wielkopolsce. Wykorzystanie bielików jako pary adopcyjnej nie powiodło się (Pinkowski 1995). Wykorzystanie jastrzębi da
je niejednoznaczne rezultaty. Z jednej strony istnieje duże niebezpieczeństwo zniszczenia gniazda przez ludzi, z czym niestety mieliśmy do czynienia, z drugiej jednak strony, jeśli reintrodukcja się powiedzie, to zachowanie młodych sokołów w największym stopniu odpowiada charakterystyce ekotypu nadrzewnego. Metoda ta będzie przez nas nadal wykorzystywana.Reintrodukcje metodą oblotu przeprowadzane są trzema sposobami.
W Wielkopolsce sokoły wypuszczane są ze sztucznego gniazda umieszczonego na drzewie, koło Włocławka i Koszalina - z wykorzystaniem leśnych wież przeciwpożarowych, w Brodnicy natomiast - przy użyciu specjalnie w tym celu wybudowanej wieży (Cz. Sielicki & J. Sielicki 1995).
Niestety, mimo wypuszczenia łącznie 80 młodych sokołów, dotychczas nie stwierdzono w Polsce przypadku zagnieżdżenia się sokołów na drzewach. Nie wykluczamy, że taka para już istnieje, jednak uczestnicy "Programu" nie są w stanie samodzielnie skontrolować wszystkich potencjalnych miejsc gniazdowania. Udało nam się jedynie wielokrotnie stwierdzić, że wypuszczone sokoły powracały w pobliże miejsc reintrodukcji po pierwszej
migracji. Obserwowano także powracanie w te miejsca sokołów dorosłych, to jest po dwóch lub więcej latach od reintrodukcji. Zachowanie dorosłych ptaków kilkakrotnie sugerowało, że szukają one miejsca do założenia gniazda. Jednakże ze względu na stosunkowo małą ilość dogodnych miejsc gniazdowania i to, że sokoły same nie budują ani nie poprawiają gniazd, niezbędne jest instalowanie dla nich sztucznych gniazd w miejscach dla nich optymalnych. Liczymy, że szybki wzrost populacji dużych ptaków leśnych, takich jak bocian czarny (Ciconia nigra) czy też bielik (Haliaeetus albicilla) będzie miał pozytywny wpływ także na populację sokoła wędrownego.
Program reintrodukcji na terenach górskich realizowany jest przez Akademię Rolniczą w Krakowie (dr Zbigniew Bonczar).
Wszystkie reintrodukcje zostały przeprowadzone z jednego sztucznego gniazda na skale na terenie Pienińskiego Parku Narodowego w latach 1993 - 96. Ptaki te powracały w pobliże miejsca reintrodukcji po pierwszej migracji (Bonczar 1995). Obecnie są także obserwowane regularnie. Wydaje się, że nie przys
tąpiły one dotychczas do gniazdowania ze względu na niewielką liczbę naturalnych miejsc lęgowych w Pieninach. Te, które potencjalnie by sokołom odpowiadały, z reguły są zajęte przez kruki. W celu rozwiązania tego problemu w bieżącym roku zainstalowano na terenie Parku trzy sztuczne gniazda.
W połowie lat 90-tych obserwowano pojedyncze sokoły w Warszawie. W 1996 roku zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie kilku reintrodukcji, w celu zainicjowania miejskiej populacji sokoła wędrownego. Środowisko miejskie jest dla tego gatunku bardzo sprzyjające. Sokół nie ma w nim praktycznie żadnych naturalnych wrogów, natomiast niemal nieograniczone są zasoby pokarmowe. Mieszkańcy miast (w przeciwieństwie do terenów wiejskich) są przyjaźnie nas
tawieni do wszelkich dzikich zwierząt, w tym drapieżników (Luniak 1995).Ogromną rolę w programie warszawskim odegrał też aspekt edukacyjny. Wprowadzenie tak spektakularnego drapieżnika pozwoliło na przyciągnięcie uwagi mediów i wpłynęło na znaczne zainteresowanie programem wśród warszawiaków (i nie tylko).
Program warszawski realizowany jest przez Ośrodek Rehabilitacji i Hodowli Ptaków Chronionych we Włocławku przy Zarządzie Parków Krajobrazowych BiGW w Kowalu oraz Instytut Zoologii PAN w Warszawie. W realizacji programu czynnie uczestniczą sokolnicy i ornitolodzy.
Reintrodukcje sokołów przeprowadzono dwukrotnie - w 1996 i 1997 roku (J.Sielicki 1996, 1997, M. Luniak 1997, M. Luniak, Ł. Rejt 1998). Dokonano ich ze sztucznego gniazda umieszczonego na dachu Centrum Bankowo-Finansowego "Nowy Świat".
W pierwszym roku jeden z wypuszczonych sokołów został zabity, zaś w 1997 roku jeden został znaleziony z uszkodzonym skrzydłem i trafił z powrotem do ośrodka we Włocławku z przeznaczeniem do dalszej hodowli.
W
1997 roku podczas reintrodukcji stale pojawiał się w pobliżu miejsca wypuszczenia sokołów dorosły samiec, a czasami także samica.Doświadczenia z innych krajów pokazują, że czynnikiem limitującym wzrost populacji sokołów w miastach jest brak dogodnych i bezpiecznych miejsc lęgowych. Założenie sztucznych gniazd często wpływało na szybki wzrost populacji.
Ponieważ przez cały sezon 1997 samiec pojawiał się w pobliżu Pałacu Kultury, postanowiono założyć tam dla niego sztuczne gniazdo. Umiejscowione ono zostało w pobliżu miejsca, które było jego stałym miejscem pobytu jesienią 1997 roku. Wiosną 1998 roku stwierdzono, że wraz z samicą założył gniazdo na Pałacu Kultury, ale niestety nie wybrał naszego sztucznego gniazda. Samiec posiada zieloną obrączkę, został zatem wypuszczony na terenach leśnych, a samica ma żółtą obrączkę i pochodzi z pierwszej reintrodukcji w Warszawie. Kontrola gniazda wykazała, że samica złożyła zaledwie jedno jajo i okazało się ono nie zalężone. Prawdopodobnie samica była jeszcze zbyt młoda. Po ponad miesiącu wysiadywania zdecydowano zabrać jajo do analizy. Sokoły próbowały bezskutecznie wybrać nowe miejsce gniazdowania na okolicznych wieżowcach. Analiza zawartości jaja nie wykazała przekroczenia zawartości metali ciężkich ani innych nie
pokojących zmian skorupy (M. Luniak, Ł. Rejt, J.Sielicki 1998).Ponieważ kilkakrotnie sokoły obserwowano także w okolicy Elektrociepłowni Siekierki, tam także latem 1998 roku założono sztuczne gniazdo. Planowane jest zainstalowanie dodatkowych 2 - 3 sztucznych gniazd w centrum Warszawy, na wieżowcach otaczających PKiN (Pałac Kultury i Nauki).
Wraz z pojawieniem się pierwszej w Warszawie i w Polsce pary lęgowej zdecydowano o zakończeniu reintrodukcji w Warszawie. Mamy zamiar w 1999 roku rozpocząć podobny program w Krakowie. Sokoły zostaną prawdopodobnie wypuszczone na Wawelu. Od samego początku reintrodukcji będą instalowane sztuczne gniazda w najbardziej odpowiednich dla sokołów miejscach.
Obserwacje sokołów od 1990 roku
W roku rozpoczęcia reintrodukcji sokołów wędrownych (1990) w Olsztyńskiem znaleziono parę sokołów z młodymi (
tabela obserwacji). Od tego czasu do bieżącego roku nie stwierdzono gniazdowania tych ptaków. Rośnie natomiast częstotliwość obserwacji. W roku 1997 i 1998 sokoły obserwowano łącznie w dziesięciu miejscach.Coraz więcej jest informacji o możliwym gniazdowaniu. W 1998 roku mamy już do czynienia z prawdziwą sensacją - para obserwowana wcześniej w Warszawie złożyła jajo, stwierdzono dwie pary terytorialne we Włocławku i Toruniu, terytorialnego samca w Płocku oraz dwukrotnie w czasie lub po zakończeniu sezonu lęgowego (ale prawdopodobnie przed migracją) widziano młode sokoły wędrowne, co jest silną
poszlaką ich gnieżdżenia się.Charakterystyczny jest rozkład terytorialny obserwacji sokołów wędrownych w latach 1990 - 1998. Jak widać, poza stwierdzeniem z 1990 roku, wszystkie one koncentrują się w okolicach, gdzie wypuszczaliśmy sokoły. Oczywiście obserwacje te nie dotyczą młodych ptaków w trakcie reintrodukcji, lecz ptaków dorosłych lub młodych poza sezonem reintrodukcji. Można się zatem spodziewać, że większość z tych obserwacji dotyczy ptaków reintrodukowanych w latach wcześniejszych bądź ich potom
stwa.Oczywiście nasza mapa może nie być pełna - w dalszym ciągu niektórzy z ornitologów wzbraniają się nie tylko przed współpracą w zakresie reintrodukcji, ale nawet nie chcą nam przekazywać danych o stwierdzeniach sokołów wędrownych. Jak pokazują wyniki naszej pracy, jest to praktyka bardzo krótkowzroczna. Działa to tylko na szkodę sokołów - im więcej bowiem o nich wiemy, tym lepiej możemy planować nasze działania związane z reintrodukcją i przygotowywaniem miejsc lęgowych. Dodatkowym problemem jest bar
dzo mała liczba ornitologów, którzy potrafią odróżnić sokoła wędrownego od innych ptaków.
Nie wiemy dokładnie, jakich tras migracyjnych używają wypuszczone sokoły, a także jakie były trasy migracyjne naszych sokołów przed kryzysem populacji. Warto przyjrzeć się zatem stwierdzeniom sokołów wypuszczonych w ramach programu. Stwierdzenia te dotyczą informacji zwrotnych o stwierdzeniu sokołów zaobrączkowanych w ramach "Programu" oraz znanych par lęgowych ora
z osobników terytorialnych. Jak widać, wyraźnie przeważają stwierdzenia na zachód i południe od miejsc reintrodukcji.Na podstawie ponownych stwierdzeń reintrodukowanych sokołów - przesuwanie się na zachód i południe - małe są szanse na zasilenie naszej populacji z Niemiec. Istnieje jedynie szansa na to, że zatrzymają się u nas sokoły ze Skandynawii. Do tego niezbędne jest jednak istnienie chociaż szczątkowej własnej populacji.
Można się zastanowić nad przeżywalnością reintrodukowanych sokołów. Jak pokazuje model, przy założeniu śmiertelności w 1-szym roku życia wynoszącej 60% i w kolejnych 25%, obecnie powinno żyć niemal dwadzieścia sokołów wypuszczonych w ramach "Programu" w latach
wcześniejszych, w tym kilkanaście (około 14) dorosłych (dwuletnich i starszych).Nie dziwi zatem, że częstotliwość obserwacji sokołów w ostatnich latach wyraźnie rośnie.
Obserwujemy obecnie trzy pary terytorialne, dwie z nich - w Warszawie i Toruniu, pochodzą z reintrodukcji, natomiast w parze we Włocławku tylko samiec jest z hodowli, samica natomiast nie posiada żadnych obrączek, co świadczy o tym, że pochodzi z dzikiej populacji lub jest potomstwem ptaków wcześniej reintrodukowanych. Trzeba jednakże pomóc im w zagnieżdżeniu się poprzez zainstalowanie specjalnych platform gniazdowych. Dwa nasze ptaki założyły natomiast gniazda, i to z pełnym sukcesem po niemieckiej stronie granicy wespół z ptakami pochodzącymi z tamtejszych reintrodukcji - w okolicach Poczdamu (od 1996 roku samica wypuszczona pod Włocławkiem) i w okolicach Rostocku (od 1998 roku samiec wypuszczony w Bobolicach). Ponadto istnieją trzy mie
jsca prawdopodobnego gniazdowania.Znamy zatem miejsce pobytu połowy z wyliczonej liczby żyjących obecnie 14 dorosłych sokołów - 2 żyją w Warszawie, 1 we Włocławku, 2 w Toruniu i 2 w Niemczech, co stanowi łącznie 7 ptaków.
Jednocześnie, poza jednym, nie znamy żadnego dorosłego ptaka na terenie Polski, o którym można bez wątpienia powiedzieć, że pochodzi z dzikiej populacji - to jest nie został przez nas wypuszczony.
Widać zatem wyraźnie, że nowo powstająca populacja sokoła wędrownego w Polsce jest niemal w całości wynikiem wieloletniej realizacji "Programu restytucji populacji sokoła wędrownego", to znaczy pracy sokolników zaangażowanych w jego przeprowadzanie. Przyjęte przez nas założenia realizacji "Programu" są zatem właściwe i dają już pierwsze wymierne rezultaty.
Można powiedzieć, że z dwóch postawionych sobie przez sokolników celów programu - jeden został w zasadzie zrealizowany - sokoły wędrowne są coraz powszechniej spotykane i wkrótce powinno powstać kilka par gniazdowych - zrąb nowej populacji. Drugi cel, tj. odbudowanie populacji nadrzewnej, na razie nie został osiągnięty. Udało s
ię to już w Niemczech, gdzie znane są dwie takie pary. Mamy nadzieję na powtórzenie tego wyniku także w Polsce. Istnieją poszlaki, że takie pary już w naszym kraju się gnieżdżą. Osiągnięcie pełnego sukcesu wymaga jednak od nas dalszej intensywnej pracy. Chcemy bowiem doprowadzić do sytuacji, kiedy w Polsce będą istniały w pełni samodzielne trzy populacje sokołów - w lasach, górach i miastach. 
Piśmiennictwo
![]()
Strona główna
|
Lista obserwacji
|
Lista reintrodukowanych sokołów
Stronę przygotował:
Sławomir Sielicki|
Ta strona znajduje się na serwerze bezpłatnych kont i stron OptimusNet http://friko.onet.pl/ |
||