|
|
|||
|
|
Sławomir Sielicki |
||
|
|
Gniazdowanie w 1999 roku |
||
WARSZAWA
Para sokołów, która zagnieździła się na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie złożyła cztery jaja w specjalnie dla nich przygotowanym sztucznym gnieździe. Dla przypomnienia: samica pochodzi z reintrodukcji przeprowadzonej w 1996 roku w Warszawie, natomiast samiec został reintrodukowany na terenie leśnym w 1994 roku. Oba ptaki pochodzą z włocławskiego ośrodka. Samica ta już w zeszłym roku złożyła jedno jajo na
PKiN, ale była jeszcze zbyt młoda i jajo to nie było zalężone. W tym roku z czterech jaj, tylko jedno było nie zalężone. Niestety pozostałe trzy zamarły w różnych stadiach rozwoju embrionalnego. W związku z tym po 50-ciu dniach wysiadywania, tj. 4 maja, zdecydowaliśmy się na podmianę jaj na wyhodowanego w niewoli pisklaka sokoła wędrownego. Po włożeniu ptaka samica pojawiła się po 18 minutach próbując dalej wysiadywać to, co pozostało w gnieździe ale, że było to już nieco większych rozmiarów, miała z tym nieco problemów. Po kilku godzinach jednak podrzutek został już nakarmiony i jego dalszej egzystencji nie zagrażało już żadne niebezpieczeństwo.
WŁOCŁAWEK
We Włocławku ptaki wybrały jedną z trzech zainstalowanych dla nich budek lęgowych. Już od wczesnej wiosny przesiadywały blisko niej i żywo się nią interesowały. Można było obserwować oba ptaki aż do 14 marca, kiedy to prawdopodobnie zaczęły wysiadywać jaja i pokazywał się tylko jeden z ptaków. Po następnym miesiącu znowu dało się zaobserwować dwa ptaki razem, co wskazywałoby na pojawienie się w gnieździe młodych. I rzeczywiście, po kontroli, która odbyła się po ok. 2,5 tygodnia w gnieździe zastałem trzy ładnie odchowane pisklęta; dwa samce i samicę. Jeszcze w tym samym tygodniu (14 maja) podłożyliśmy im czwartego młodego do kompletu, którego ptaki przyjęły bez problemu. Jest to więc pierwsze po kilkudziesięciu latach w Polsce (znane) gniazdo sokoła wędrownego z pełnym sukcesem lęgowym !!! 
TORUŃ
W Toruniu zainstalowano w połowie lutego jedną budkę lęgową na kominie Elany. Był to dość późny termin, ale mimo to ptaki dość szybko ją zaakceptowały. Tutaj również w pewnym momencie dało się zauważyć zmianę częstości obserwacji obu ptaków, co dawało nadzieję na pomyślność lęgów w tym miejscu. Po przeprowadzonej kontroli okazało się, że ptakom udało się dochować potomstwa. Podobnie jak we Włocławku, tu także były dwa samce i jedna samica, ale o jakieś dwa tygodnie młodsze. 27 maja, przy okazji obrączkowania, również podłożyliśmy do kompletu czwartego pisklaka.
Cieszy fakt, że tak piękny i niestety w ostatnich latach dość rzadki ptak powraca nad polskie niebo. Stare arabskie przysłowie mówi:
"Bóg, jak go stwarzał, miał swój dobry dzień". Coś w tym chyba jest.
![]()
Stronę przygotował:
Sławomir Sielicki|
Ta strona znajduje się na serwerze bezpłatnych kont i stron OptimusNet http://friko.onet.pl/ |
||